ul. Narvik 66, 30-437 Kraków, Polska

Dzień-276

A co do Pana Boga, to, zaiste, już lepiej mi z przeświadczeniem, że nie istnieje, bo właściwie byłaby to dla mnie osoba nie do przyjęcia – podług dzieł swoich. (List do M.Kandla, 10 listopada 1972)
А что касается Господа Бога, то, воистину, мне лучше быть уверенным, что он не существует, ибо для меня он был бы неприемлем – по творениям своим.

Komentarze (1)

Oglądalem jednym okiem taki południowo koreański serial Squid Game naszą szympansia naturę to podnieca żeby zdać sobie w pełni sprawę czym jest Ewolucja (różnica oczywista w tym że w Ewolucji Boga nie ma)
W tym filmie owa mafia była tym “Bogiem” oczywiście że Ewolucja nie wyklucza wiary w Boga, ale zmusza do uznania jeśli ktoś chce naprawdę wierzyc “Boga” i” Szatana” za jedną osobę (to czysta logika przez Lema wyprowadzona)
Dawkins (umysł z którym się nie mogę równać lecz on nie może się równać z Lemem) uważa że jakkolwiek “fatalnie było” to “Swietłana przyszłośc” przed nami (tj. choć nauczą ultraradykalnego Darwinizmu uważa że wyewoluowalismy tak wysoko że możemy się zbuntowac przeciw Ewolucji), ale i tak nie jest… to co neo-mengelisci wyprawiają w imieniu postępu i za parawanem społecznego ignorantyzmu i tumiwisizmu dawno pogrzebalo wszelkie nadzieje na raj przyszłości.
Tak więc w” Boga wierzyć “może tylko ktoś kto wierzy też w świętego Mikołaja, albo ktoś kto uważa że sam jest Bogiem (jak Corcoran albo Elon Musk)(haha) , albo satanista.
Nie zaliczam się do żadnej z kategorii.
A jedyny “raj” który może zapewnić nauka to raj wiedzy (z która nie wiadomo co począć) dla nielicznej umysłowej elity.
Nie twierdzę że to mało!!

Zostaw komentarz